Kayah: największe spełnione marzenie - mój syn | Praca w Holandii oferty - Opole, Gliwice - Holland Contracting
  • Wszystko, co musisz wiedzieć o pracy z nami.
    PRACA Z HOLLAND CONTRACTING
    WYPEŁNIJ FORMULARZ REJESTRACYJNY

16 czerwca podczas jubileuszowego 50. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej Kayah odsłoniła swoją gwiazdę w Alei Gwiazd Polskiej Piosenki. Przy tej okazji zapytaliśmy ją o jej największe spełnione marzenia oraz to, jak marzeniom można pomóc. Oto, co nam odpowiedziała:

- Jakie jest Pani największe spełnione marzenie i jakie chciałaby Pani, by się spełniło w najbliższym czasie?

Kayah: - Moje marzenia nie różnią się od marzeń wszystkich ludzi. Są bardzo zwyczajne. Pragnę jak wszyscy dzielić życie z kimś kogo kocham i przez kogo jestem kochana i szanowana, pragnę zdrowia dla siebie i bliskich, chciałabym żyć w fajnym kraju między życzliwymi, prawymi i bezinteresownymi ludźmi. Chciałabym podróżować, poznawać uroki tego świata, cieszyć się słońcem i wodą, mieć zawsze wenę twórczą i wspaniałą i inteligentną publiczność. Móc koncertować w legendarnych salach i porozumiewać się tym internacjonalnym językiem, jakim jest muzyka.

Moim największym spełnionym marzeniem jest mój syn, mój dom i ogród, i to że mogę w życiu robić to, co kocham. Fantastycznie jest uczynić z własnej pasji profesję. Od dziecka marzyłam o śpiewaniu, o wyrażaniu się poprzez muzykę i poezję. O dzieleniu się refleksjami i dostarczaniu wzruszeń. Wszystko to mam i bardzo sobie cenię to szczęście. Myślę że cudownie by było, gdyby mój najnowszy projekt płytowy - Transoriental Orchestra, który ukaże się jesienią, zaspokoił moje oczekiwania. Trafił do wrażliwych ludzi, a także jako projekt o bardzo międzynarodowym potencjale, zapewnił mi możliwość szerzenia polskiej muzykalności w świecie. Wierzę że byłby wspaniałą wizytówką naszego kraju.

- Czy, a jeśli tak to jak można pomóc temu, by nasze marzenia się spełniły?

Kayah: - Kiedy coś jest naszą pasją nie zrażamy się przeciwnościami. Tak naprawdę nie spełniamy niczyich oczekiwań, jedynie realizujemy własne marzenia i to jest najważniejsze. Konsekwencja przychodzi wtedy bowiem całkiem naturalnie. Kiedy czegoś naprawdę bardzo chcemy jesteśmy w stanie przenosić góry. Czasem jednak powinniśmy uważać czego pragniemy. Nieraz dla naszego własnego dobra Bóg ma inny plan.

- Ma Pani na swoim koncie wiele nagród, wyróżnień i laurów. Czy mimo to gwiazda na opolskim Rynku cieszy?

Kayah: Oczywiście to bardzo miły gest. I ogromne wzruszenie. Ale ja nie śpiewam dla poklasku. Nigdy takie wyróżnienia nie są marchewką na kiju. Jednak pragnę, by to co robię trafiało do ludzi, a takie uroczystości są poniekąd dowodem, że mi się to udaje. Bardzo za to dziękuję.

My też bardzo dziękujemy!

Praca od października
Praca od października - sortowanie cebulek