Pomagamy spełniać marzenia... | Praca w Holandii oferty - Opole, Gliwice - Holland Contracting
  • Wszystko, co musisz wiedzieć o pracy z nami.
    PRACA Z HOLLAND CONTRACTING
    WYPEŁNIJ FORMULARZ REJESTRACYJNY

Pomagamy spełniać marzenia...

Euro 2012 dostarcza nam codziennie niepowtarzalnych emocji. My równocześnie kibicujemy rodzącym się talentom. To przyszłość polskiego footballu.

Być jak Fernando Torres

Takie marzenie ma 9-letni Dominik Krajewski z Opola, stypendysta Holland Contracting. Przez najbliższy rok pod naszą opieką będzie trenował w Football Academy.

Marzeniom, by się spełniały, trzeba trochę pomóc. Dominik, uczeń opolskiej PSP nr 15, jest na dobrej drodze do zrealizowania swoich. Tak jak hiszpański supernapastnik zaczął trenować football bardzo wcześnie. Dominik jest podopiecznym Football Academy od trzech lat, ale kopał piłkę jeszcze wcześniej. To tak, jak Torres, który treningi zaczął już w wieku 5 lat. I tak jak on 9-letni opolanin piłce poświęca każdą wolną chwilę.

- Wraca ze szkoły o godzinie 14-15, odrabia lekcje w godzinę i biegnie na kolejne trzy-cztery godziny pograć - albo na pobliskiego orlika albo dwa razy w tygodniu na trening do Football Academy – relacjonuje pani Magda, mama Dominika. – Zamiłowanie do piłki nożnej ma po swoim tacie, który grał w B-klasie i też kopał w piłkę w każdej wolnej chwili.

Kto wejdzie do mieszkania Dominika nie będzie miał wątpliwości, że chłopak marzy o piłkarskiej karierze. Na ścianach plakaty największych futbolowych talentów, do tego regularnie kupowane przez mamę Bravo Sport i sporo książek o piłkarskiej tematyce.

- No a oprócz tego codziennie oglądamy jakieś mecze – śmieje się mama Magda. – Nie mam wyjścia, też je śledzę. Choć nie wiem połowy tego, co wie mój syn o piłce nożnej.

Dominik plany ma bardzo sprecyzowane: chciałby trafić kiedyś do Realu Madryt. Dlaczego? – Bo to najlepsza drużyna świata – nie ma wątpliwości mały piłkarz. – Z polskich drużyn ewentualnie mógłbym grać w Lechu Poznań – dodaje. Torres do swojej pierwszej „poważnej” drużyny – Atlético Madrid - czyli klubu któremu przez lata kibicował dziadek sportowca, trafił w wieku 11 lat. Rok później dostał ofertę przenosin do… Realu Madryt. Ale Atlético, największy wtedy rywal Realu, zawodnika nie oddało.

Dominik, trzymamy kciuki, by drużyna w której będziesz grał za trzy lata, wypuściła Cię do „Królewskich”!

Praca od października
Praca od października - sortowanie cebulek