Danuta i Edward z Gorzowa Śląskiego | Praca w Holandii oferty - Opole, Gliwice - Holland Contracting
  • Wszystko, co musisz wiedzieć o pracy z nami.
    PRACA Z HOLLAND CONTRACTING
    WYPEŁNIJ FORMULARZ REJESTRACYJNY

Danuta i Edward z Gorzowa Śląskiego

DO HOLANDII JEŻDŻĘ… ONA: od 2007 roku wraz z mężem. Od tylu lat może dwa razy zdarzyło się nam być też osobno. W sumie spędzamy w tym kraju 10-11 miesięcy. Zaczął te wyjazdy mąż i okazało się, że stajemy finansowo na nogi. Spłaciliśmy kredyty, wyremontowaliśmy dom. W Polsce oboje pracowaliśmy w oświacie, zarobki praktycznie nie rosły i było nam bardzo trudno.

ON: W Polsce pracowałem jako konserwator w ośrodku, gdzie żona była terapeutką. Też miałem pensję z oświaty, bardzo niewielką. Wyjechałem z dnia na dzień. We wtorek o 10 rano dowiedziałem się, że jest praca, podpisałem wymówienie i w środę wyjechałem. Nie żałuję tego kroku po latach. Najpierw było ciężko, ale teraz się już przyzwyczaiłem.

PRACUJĘ… w szklarni z pomidorami. Godziny są dobre – w sezonie jest ich tygodniowo 50-52, poza – 41-42. Od początku jestem w tej firmie. Atmosfera jest w porządku. Szef to złoty człowiek. Nie ma takiej rzeczy, przy której w razie potrzeby by nie pomógł. Ze współpracownikami też nam się dobrze układa.

W WOLNYM CZASIE… jeździmy na rowerach, bardzo duże odległości. Zdarzyło się nam nawet przejechać 100 km w ciągu dnia. Rowery kupiliśmy tam, zostawiamy je na czas zjazdu do Polski na miejscu. Robimy sobie też wycieczki z plecakiem – nocujemy na przykład nad morzem. Ścieżek rowerowych jest tam masa, są dobrze przygotowane, a poza tym dobrze się jeździ, bo jest płasko i nie ma za dużych zakwasów.

ZARABIAM NA… synów, a mamy ich trzech. Pomagamy lub pomagaliśmy im w studiowaniu. To nasza największa inwestycja. No i zarabiamy też na własne utrzymanie. Na początku, żeby się jakoś pozbierać, kupowaliśmy chleb za 30 centów w Lidlu. Dziś jest już lepiej.

MARZY MI SIĘ… żeby kupić pole obok domu a w przyszłości chciałabym na tym terenie prowadzić zajęcia terapeutyczne, bo z wykształcenia jestem terapeutą. Mogłyby to być na przykład zajęcia z niepełnosprawnymi, hipoterapia czy dogoterapia. Plan jest, potrzeba teraz już tylko gotówki. 

HOLANDIA TO… kraj, w którym cenię tolerancyjne społeczeństwo, kulturalnych, zawsze miło się zachowujących ludzi. Nikogo nie szkalują, są zawsze uśmiechnięci, życzliwi. Tego powinniśmy się od nich uczyć.

« Powrót do listy